Maja Lidia Kossakowska - Siewca Wiatru
4 posters
Strona 1 z 1
A jak wam się podobało?
Maja Lidia Kossakowska - Siewca Wiatru
Bóg umarł - stwierdził filozof. A może odszedł? - zapytała pisarka. I postawiła BezPańskie anielskie zastępy w obliczu Armagedonu.
To drugie wydanie książki, w polskiej angelologicznej fantastyce prekursorskiej i już klasycznej. Zawiera opowiadania z „anielskiej serii”, pisanej przez Kossakowską na przestrzeni lat 2000-2003.
Jej anioły są niepokojąco ludzkie. Palą, piją, piorą się po pyskach, bywają w burdelach, mają niewyparzone gęby, cierpią „na samotność”, są po naszemu pazerne. Jak zauważył recenzent Elkandera: autorka pokazuje, do jakich rzeczy zdolny jest człowiek, który sięgnął po władzę. A fakt, że za przykład służą archaniołowie - aniołowie szczególnie umiłowani przez Boga - świadczy, że stoczyć może się nawet najszlachetniejszy...
A wszystko dlatego, że Pan, stwarzając świat, zapowiedział ostateczną walkę ze Złym. Nikt oprócz Niego nie wie kiedy przyjdzie czas. A Pan odszedł. Archaniołowie utrzymują Jego nieobecność w tajemnicy. Czy nie zniszczy ich władza? Czy zdołają ocalić dzieło Pana i siebie samych przed Antykreatorem? Jak walczyć z Siewcą Wiatru bez Pana, gdy Abbadon, wybrany i wskrzeszony Anioł Zagłady, bez Jego dotknięcia jest bezradny.. Nie ma już wybranych i odrzuconych, Niebios i Otchłani. Jest tylko Dzieło Pana i Antykreator, Siewca Wiatru, nicość i pustka... I cień. Coraz bliżej... empik.com
Siewca to w sumie koniec serii opowiadań "Obrońcy Królestwa". Ja wpadłam najpierw na Siewcę, później znalazłam Obrońców... W jakiejkolwiek kolejności genialna opowieść.
Nie wiem nawet czy znalazłam Siewce przez moje nowe zboczenie Aniołkowe, czy to zboczenie zapoczątkowała ta książka, jednak... Eh... Jest fenomenalna! Aniołowie są... tak dziwni... tak śmieszni czasem. W tym jak do siebie mówią, co mówią, jak myślą... Obok tego są poważne problemy, które wprawiają ich w dziwne uczucia. Stają przed problemem, jaki tylko pozornie jest wykreowany przez fantazję autorki. Jednak zagłębiając się w tą książkę, zaczyna się dostrzegać aspekty należące do rzeczywistości.
Przeczytałam ją 2 razy. Czytam ją z resztą często kawałkami. Nastraja mnie, rozbawia, poprawia humor. No i Daymon Fray.... Ah... Ten Daymon Fray... serduszka
"upierdliwy jak sen o siedmiu krowach", "na szczebelki drabiny Jakubowej" eh.... sarkazm, ironia i genialne poczucie humoru przeplatane akcją i nawet małym romansem.
macie coś na rozgrzewkę!
"
— Z tego co wiem na razie nie planujemy ataków na Jezioro Płomieni — odezwał się cierpko Razjel — Masz jakieś własne projekty, Misiu?
— Z pewnością lepsze niż gubienie przedmiotów mających kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa Królestwa. Ja, w przeciwieństwie do niektórych, staram się je chronić.
— Zamknijcie się — syknął złowrogo Gabriel — Dobrze radzę.
Michał, który zignorował wściekły błysk w zielonych oczach, wyprostował się w siodle.
— Narozrabiał, a teraz się stawia! Całe Królestwo zapłaci za jego niekompetencję!
— Powiedziałem, dość! — twarz Gabriela wykrzywiła się wściekłością. Nikt nie zauważył ruchu ręki ani skrętu tułowia. Michael, nagle zrzucony z grzbietu rumaka, zatoczył w powietrzu łuk, padając między lilie. Zdumione, pochylały nad nim białe głowy, szemrały. Klinga, wytrącony z równowagi siłą ciosu, tańczył przez moment na bruku dziedzińca, kopyta ślizgały się na kamieniach.
Rafał i Razjel rozdziawili usta. Michał, pocierając szczękę, zbierał się z klombu.
— Rycerzyki, co? — zdławiony głos Archanioła Objawień brzmiał jak warkot — Dobrze się bawicie? Podobało się, Michasiu? Potrzebna powtórka?
— Nie denerwuj się, Dżibril — Razjel przełknął ślinę — To nie było do końca serio.
Dwa zielone sztylety przewiercały Księcia Magów na wylot.
— Wiem, kretynie. Nie odzywaj się do mnie. Też byś oberwał w pysk, ale wyglądasz jak trup na urlopie, a ja jeszcze do końca nie straciłem panowania. Co się z wami dzieje? Na Jasność, jesteście elitą Królestwa! Wstawaj, Michael!
Obłok zbliżył się do klombu, a Gabriel wyciągnął rękę.
— Wstań!
Książę Zastępów zawahał się, spojrzał w twarz przyjaciela i ujął podaną dłoń.
— Przykro mi — powiedział Gabriel — Nie chciałem tego.
— W porządku — Michał otrzepywał spodnie — Mnie też przykro.
Wdrapał się na grzbiet Klingi i ruszyli. Ponury, zamyślony Gabriel jechał milcząc, z rękami skrzyżowanymi na łęku, a żaden z archaniołów nie przejawiał chęci do pogawędek.
Zmieszany Razjel spoglądał na Michała przepraszająco. Ten zdobył się na krzywy uśmiech."
Re: Maja Lidia Kossakowska - Siewca Wiatru
Czytałam i bardzo pozytywnie odebrałam tę książkę. Pierwszy raz spotkałam się wtedy z taką wizją, że aniołowie też nie są do końca święci. Mój idol - Tubiel!
Joo- Liczba postów : 3775
Join date : 13/08/2008
Re: Maja Lidia Kossakowska - Siewca Wiatru
ja nie zapomnę tej finałowej walki z Siewcą pod koniec i dialogu Michała i Gabriela jak Michał prosił o jakieś tam wojska czy coś...
Gabryś: Nie mam!
Michał: Ku**a!
Gabryś: Ku*ew też nie mam! :leze!:
Mnie też Drago wzruszył... W Obrońcach królestwa było też o nim...
o Amadeuszu! Jego historia było też świetna!
Czytałaś Obrońców??
Gabryś: Nie mam!
Michał: Ku**a!
Gabryś: Ku*ew też nie mam! :leze!:
Mnie też Drago wzruszył... W Obrońcach królestwa było też o nim...
o Amadeuszu! Jego historia było też świetna!
Czytałaś Obrońców??
Re: Maja Lidia Kossakowska - Siewca Wiatru
Taaak, ten dialog to chyba jedyna rzecz, którą pamiętam z całej książki. :leze!:
Nie czytałam.
Nie czytałam.
Joo- Liczba postów : 3775
Join date : 13/08/2008
Re: Maja Lidia Kossakowska - Siewca Wiatru
jak chcesz mogę Ci załadować ebooka warto przeczytać wiele rzeczy się wyjaśnia jest trochę tego samego tekstu z Siewcy jak np pierwsza walka jak Fray kradnie ten klucz... ale ogólnie są opisane historie bohaterów którzy są w siewcy ale nie ma wiele powiedziane o nich
Re: Maja Lidia Kossakowska - Siewca Wiatru
Musi być przyjemne.
A pamiętasz Tubiela? Ja z niego nie mogę... :leze!: Bardzo na mnie podziałała ta scena, jak do wojny biorą nawet aniołów-pisarzy, instruktor się piekli na jakiegoś rekruta, że jest za słaby, żeby utrzymać miecz, chwyta go za rękę, a ta okazuje się cała poplamiona atramentem...
A pamiętasz Tubiela? Ja z niego nie mogę... :leze!: Bardzo na mnie podziałała ta scena, jak do wojny biorą nawet aniołów-pisarzy, instruktor się piekli na jakiegoś rekruta, że jest za słaby, żeby utrzymać miecz, chwyta go za rękę, a ta okazuje się cała poplamiona atramentem...
Joo- Liczba postów : 3775
Join date : 13/08/2008
Re: Maja Lidia Kossakowska - Siewca Wiatru
tak! pamiętam... z imienia nie bardzo, ale przypomniałaś mi tą scenę :leze!:
zaraz wrzucę na giełdę siewce i obrońców
zaraz wrzucę na giełdę siewce i obrońców
Re: Maja Lidia Kossakowska - Siewca Wiatru
a ja przeczytałam jakieś 100 stron i ogólnie tyle co przeczytaam to mi się podobało, ale to nie było tak, że ojezu siewca <dziki pisk> tylko tak czytałam bo czytałam..
ale mam zamiar się za to ponownie zabrać. : d
ale mam zamiar się za to ponownie zabrać. : d
naciak- Liczba postów : 5520
Join date : 27/03/2008
Age : 30
Skąd : Gdynia.
Re: Maja Lidia Kossakowska - Siewca Wiatru
Bardzo dobra książka, z ciekawą wizją - 9/10
HiHo- Liczba postów : 17
Join date : 11/04/2009
Age : 31
Skąd : się biorą dzieci?
Re: Maja Lidia Kossakowska - Siewca Wiatru
Już jest druga część "Zbieracz Burz" nieco straciła ta książka na uroku, ale tak samo dobrze się czyta
Strona 1 z 1
Pozwolenia na tym forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach
|
|